 |
O nazwie stadionu Zawiszy rozmawiano w piątek w ratuszu.Dodano dnia 2008-07-18 przez Administrator e-mail: admin@zawisza.infoNa efekty piątkowego spotkania przedstawicieli mieszkańców miasta oraz kibiców z Władzami Bydgoszczy niecierpliwie czekali wszyscy ci, którzy złożyli swój podpis pod petycją skierowaną do Prezydenta Konstantego Dombrowicza. Prezydent przyjęcie pięcioosobowej delegacji powierzył swojemu zastępcy, na ręce którego złożono petycję (jej treść podajemy niżej) wraz z podpisami 9932 mieszkańców Bydgoszczy. Niestety, po zakończeniu spotkania w pierwszych komentarzach radiowych podkreślano, że jedyny efekt blisko dwugodzinnych rozmów to deklaracje Wiceprezydenta o wzmocnieniu wizualizacji nazwy klubu w obrębie stadionu oraz na terenie miasta.
„To była twarda wymiana zdań pomiędzy dwiema stronami, z których każda przekonana była o słuszności swoich argumentów. Prezydent Grześkowiak podkreślał, że wykorzystując obiekt do promocji miasta chce jednocześnie wzmacniać sportową pozycję Zawiszy. W jego koncepcji stadion będący własnością i jednocześnie wizytówką miasta ma przyciągać kapitał a co za tym idzie kolejne inwestycje, z których korzystać będą przede wszystkim piłkarze. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie, w jakim sposób wprowadzenie nazwy własnej „Zawisza” dla stadionu, na wzór Hali Widowiskowo-Sportowej „Łuczniczka” zaszkodziłoby realizacji ten koncepcji” – powiedział po zakończeniu spotkania jeden z przedstawicieli mieszkańców i kibiców. Niewiele wiadomo o tym, w jaki sposób miasto chce zaakcentować nazwę klubu na obiekcie oraz na terenie miasta, z propozycjami musi najpierw zapoznać się Prezydent Dombrowicz i dopiero po ich pozytywnym zaopiniowaniu szczegóły zostaną podane do publicznej wiadomości. Przedstawiciele Władz Miasta odnieśli się również do ostatnich protestów kibiców Zawiszy podkreślając, że nie mają zastrzeżeń do samej ich formy ale do faktu, że miały one miejsce na otwarciu lekkoatletycznych Mistrzostw Świata juniorów. Druga strona podkreślała z kolei, że ostatnie wypowiedzi Władz Miasta nie powinny mieć miejsca i prowadzą jedynie do eskalacji konfliktu.
Z pewnością po tym spotkaniu pozostał niedosyt. Dziesięć tysięcy podpisów mieszkańców Bydgoszczy zebrane w ciągu kilku dni przy niewielkim wsparciu medialnym (o akcji zbierania podpisów informował na bieżąco tylko serwis internetowy kibiców Zawiszy) pozwala jednoznacznie ocenić skalę poparcia dla idei nadania Bydgoskiemu Stadionowi Miejskiemu im. Zdzisława Krzyszkowiaka nazwy „Zawisza”. Niecierpliwie będziemy czekać na wspomniane już decyzje Prezydenta i mamy taką nadzieję, że będzie to pierwszy krok w kierunku kompromisu satysfakcjonującego obydwie strony dialogu. I oby nadal był to dialog bo konflikt na pewno nie będzie sprzyjał budowaniu nowej struktury, która ma przywrócić piłkarskiemu Zawiszy pozycję zgodną z oczekiwaniami kibiców.
Treść petycji:
Zwracamy się do Pana Prezydenta w imieniu licznego grona sympatyków sportu naszego miasta, regionu z prośbą o umieszczenie członu „Zawisza” w nowej nazwie przebudowanego stadionu przy ulicy Gdańskiej 163 w Bydgoszczy.
Stadion Wojskowego Klubu Sportowego „Zawisza” utworzony od podstaw w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, od samego początku budowany był jako część większego kompleksu sportowego. Po zakończeniu najważniejszych prac na stadionie głównym w następnych dziesięcioleciach budowano i modernizowano kolejne elementy „Parku Sportowego Wojska Polskiego” – taki właśnie neon rozbłyskiwał nad wejściem na stadion od ówczesnej Alei 1 Maja. Ale stadion Zawiszy nigdy nie był zamknięty dla mieszkańców Bydgoszczy. Wręcz przeciwnie, Zawisza był przede wszystkim klubem bydgoskim a dopiero później wojskowym. Przez ponad sześćdziesiąt lat pokolenia działaczy – wojskowych i cywilnych – pracowały wspólnie na rzecz klubu, powiększając jego sportowy dorobek. To właśnie o Zawiszy zaczęto z czasem pisać w prasie: „Klub bydgoskiej młodzieży” doceniając otwarcie władz klubu na rzesze młodych sportowców, którzy dostrzegając jak bardzo Zawisza jest bydgoski pragnęli bronić jego barw i rozsławiać jego imię na sportowych arenach całego świata.
Od kilkudziesięciu lat mieszkańcy naszego miasta udając się na stadion przy ulicy Gdańskiej 163 nie mówią inaczej, jak tylko: „Idę na Zawiszę”. Bydgoszcz od lat kojarzona jest m.in. z nazwą klubu, który stał się jej nierozerwalną częścią. Nie ma Zawiszy bez Bydgoszczy a Bydgoszczy bez Zawiszy! Doceniając finansowy wkład miasta w przebudowę naszego stadionu pragniemy zaapelować o szacunek dla osiągnięć pokoleń sportowców, medalistów Mistrzostw Polski, Europy i Świata, olimpijczyków oraz działaczy. Pozostawienie nazwy klubu w nazwie stadionu to obowiązek kontynuatorów tradycji i dorobku Zawiszy. Miasto Bydgoszcz jako właściciel obiektu należącego wcześniej do Wojskowego Klubu Sportowego Zawisza jest spadkobiercą znaczącej części tego dorobku. Tak jak kiedyś podkreślano, że stadion ten jest stadionem przede wszystkim bydgoskim tak dzisiaj – pamiętając o własnej historii – nie możemy dopuścić do tego, aby zapomniano, że Bydgoski Stadion Miejski im. Zdzisława Krzyszkowiaka jest Stadionem Zawiszy!
Panie Prezydencie! Bez szacunku dla własnej historii mogą ginąć całe narody. Proszę nie traktować naszego głosu, jako głosu krytyki a raczej życzliwą Panu Prezydentowi propozycję zmiany wcześniejszej decyzji. Tak jak bydgoska Hala Widowiskowo-Sportowa posiada swoją nazwę własną – Łuczniczka – tak Bydgoski Stadion Miejski im. Zdzisława Krzyszkowiaka może nazywać się Zawisza. BYDGOSKI Stadion Miejski ZAWISZA im. Zdzisława Krzyszkowiaka – to nasza propozycja, którą wierzymy, że Pan Prezydent zaakceptuje.
W załączeniu petycji podpisy złożyły 9932 osoby.
Komentarze ilość:0
Powrót
|
|